CORRECTAR LA LETRA

Letra : Gap Year

Hehe, sto lat, sora
Wiem, że nie dawałem znaków
Żyje, wszystko gra, a tam?
Warszawa czy Kraków?
Dużo pracy, wiesz, ciągle kurwa milion rzeczy
Piękna młodość, jasne
Tylko kiedy się nią cieszyć?
Warszawa mnie pożarła na chwilę za kulisami
Zjadłem trochę narkotyków
Dalej nie umiem jeść pałeczkami, hehe
Taka ze mnie łajza
Byłbym łajzą w drogiej furze, ale dalej nie mam prawka
Ty dalej przezywasz tamtą, jęczysz, że pieprzyć świat
Masz prawo być durniem, żyjesz pierwszy raz
Pomyśl jak wrócisz na chatę
Czy nie czas ten most już spalić?
Hehe jak trawę January, dobra już kończę pierdolić zuchu
Jak coś 100 dni do matury właśnie wleciało na YouTube
Ale weź już proszę pobierz se Spotify nareszcie
Masz misję na czas jak mnie tutaj nie będzie

Jutro będę gdzieś daleko, zapisałem tu historię
Zniknę gdzieś na chwilę żeby poczuć się znów dobrze
Ciekawi mnie trochę jak szybko zapomnisz o mnie
Jak szybko zapomnisz o mnie
Jak szybko zapomnisz o mnie
Jutro będę gdzieś daleko, zapisałem tu historię
Zniknę gdzieś na chwilę żeby poczuć się znów dobrze
Ciekawi mnie trochę jak szybko zapomnisz o mnie
Jak szybko zapomnisz o mnie
Jak szybko zapomnisz o mnie